Dziewczyńsko
Byłyśmy z moją córką u fryzjera. U fryzjerki, właściwie, której wierna jestem od dawna. Łucja była bardzo ciekawa, jak taka wizyta wygląda. Przyglądała się a potem sama zażyczyła sobie cięcie. Dała umyć włosy i wysiedziała na fotelu jak zaczarowana. Zdjęć brak niestety. Emocje po obu stronach - ogromne.

Komentarze
Prześlij komentarz
Dzięki za komentarz! Miło wiedzieć, że czytasz:)