W ruchu

Mój syn uwielbia zabawę w policjantów i złodziei. Wejść na stół i dać się z niego ściągnąć. A potem znowu wejść.



Zaczął chodzić zaraz po wakacjach. Dwa tygodnie wcześniej niż typowałam, pamiętając, jak to było u jego siostry. A jak zaczął wchodzić, to zaraz potem zaczął się wspinać. A jeszcze chwilę później, zaczął podsuwać sobie krzesełko, tak aby wszystko było w jego zasięgu.
A wszystko to z dużym wdziękiem, bo nie stracił jak dotąd swojej pogody ducha. Podczas, gdy jego siostra ma swoje zdanie (odmienne zazwyczaj) na każdy temat, Jędruś, póki co jest człowiekiem współpracy. Uwielbia buty i na hasło "spacer" ustawia się w przedpokoju. Na pytanie "chcesz jeść"? Zawsze gorliwie potakuje. Nie przepuści okazji do zdobycia soczystego całusa. Przylepa, który złością reaguje na kłótnie i krzyki. A, i udaje zupełnie głuchego, gdy zabraniamy mu gmerać przy kontaktach. Ma rok i trzy miesiące.



Komentarze

Popularne posty