Nawałnica


Namalowany na twarzy podczas pikniku przedszkolnego motylek, pod koniec dnia zyskał nieco psychodeliczny kształt przypominający barwy wojenne z "Władcy Much". Dla przypomnienia, że w czterolatce potrafi czasem obudzić się Mr. Hyde.Właściwie to Łucja nam sama o tym przypomniała. Od wtorku do piątku. Co rano mając w nosie nasze polecenia, przebierając się 7 razy, krzycząc, szczypiąc...(dalej pominę milczeniem).  Skąd to przyszło? Mamy oczywiście swoje teorie, ale żadna z nich nie daje się na pewniaka zweryfikować. Czytając dziś na dobranoc (sama sobie zażyczyła umoralniających wierszyków Jachowicza:), spoglądałam z ukosa na blond loczki i profil anioła. I w głowie błąkała mi się myśl, czy to sobie już poszło czy nie...Tylko 4 dni - a wychodzę po tym, jak po szychcie na przodku...



A tu już wyluzowana władczyni baniek ze swoim magicznym, bańkowym mieczem...






Komentarze

  1. W kwestii przebierania się... U nas jest to samo. Nic mnie tak nie wkurza, jak wciśnięta między poduszki bluzka (bo już się znudziła i trzeba wyciągnąć nową), ukryta pewnie ze strachu przed mamą ;) Kiedyś z tym walczyłam, ale z marnym skutkiem. Teraz jest warunek, że Wercia może się przebierać, jeśli ubrania schowa potem do szafy. Tu też marny skutek. Trzeba chyba to przeczekać. Sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dzięki za komentarz! Miło wiedzieć, że czytasz:)

Popularne posty