O zazdrości

Nigdy nie była tematem, a ostatnio pojawia się częściej.

Taka scena:
Łucja w pokoju wyjęta z wanny. Idę po Jędrka, zawijam w ręcznik i cicho pomrukuję "ej, mały dzidziusiu"
I wtem, rozpacz - "To ja jestem dzidziusiem" I szloch i kopanie i "Idź sobie". Próbuję przytulić, nie da rady - "idź sobie". "idziemy" - mówię do Jędrka, którego właśnie ubieram. Wtedy moja córka gwałtownie się odwraca i z przestrachem w oczach woła "A ja myślałam, że mnie znowu przytulisz!" Uściski.

Kurtyna...

Komentarze

Popularne posty