Prawie 11 miesięcy
Jędrek coś nie może doczekać się osobnego posta, który by podsumował jak to właściwie z nim jest.
To jest ten wiek, kiedy ma się pokusę powiedzieć "chwilo trwaj". Z Łucją było tak samo. Wiek pierwszego wyraźnego "mama", powtarzanych gestów. Samodzielności ale i chęci przytulania. Wiek bez fochów za to z pozytywnym przesłaniem do świata. Chęci przebywania wśród ludzi bez poczucia krzywdy, jak inni coś zabiorą.
Taki to synek Jędrolinek.

Jakiś taki niedosyt mam po przeczytaniu tego niby podsumowania ;)
OdpowiedzUsuńOjej, w sensie?
OdpowiedzUsuńNiedosyt, bo za krótko ;)
OdpowiedzUsuń