Uspołecznenie
Obecnie - mocna strona mojej córki.
Jedziemy do znajomych. "Mamo, powiedz Zuzi, że ja bym chciała pobawić się zieloną łopatką" - Łucja wyciąga z pamięci scysję sprzed prawie trzech miesięcy.
Wracamy. "Mamo, nie kłóciłyśmy się, wiesz? Bo ja powiedziałam Zuzi od razu, że nie chcę się kłócić a ona się zgodziła". Prawda to, córka zniknęła z koleżanką na 2 godziny w krzaczorach.
Zdarza jej się tez mediować między dziećmi. I nie to, że ma to po matce. Matka jest dobra w teorii - córka ma chyba póki co naturalny talent.

I tak trzymać :-)
OdpowiedzUsuńPS Widzimy się jakoś? My póki co na miejscu...
Mały Elmer Wam rośnie ;)
OdpowiedzUsuń