Śledztwo

- To od kogo są te prezenty?
- Od Św. Mikołaja
- Od rodziców?
- Nie
- Od babci Oli?
- Nie
- Od babci Heleny?
- No nie
- Od Aniołka?
- No mówiłam ci, że od świętego Mikołaja
- Od tego, co jest tatą Matyldy? [Mikołaja;) - przyp.red.]
- Nie, od świętego
- Aha...

Jej mina zwiastowała, że coś się ta nasza narracja nie klei... No więc zadaniem na dziś było namalowanie świętego Mikołaja. Oto on, w całej swojej psychodelicznej postaci. (Jędruś na szczęście się go nie boi. A czego boi się Jędruś, innym razem)



Komentarze

  1. U nas prezenty były od pomocników. Rano nie było kwestii za bardzo, bo była radość, a po przyjściu z przedszkola Hanka wyłożyła bratu i mi, że prezenty są od pomocników, a Mikołaj żył dawno, był stary, już zmarł i jest u Pana Boga teraz... To ja się pytam, co może rodzic:)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie świetny ten Mikołaj! normalnie tylko zdjęcie zrobić, wydrukować i piękne kartki na święta! bardzo mi się podoba, naprawdę! z całym swoim psychodelicznym urokiem :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dla mnie to to trzeba wysłać jakiemuś psychologowi... ;) zacne dzieło. Pozdrowienia od Wróbli

    OdpowiedzUsuń
  4. Mikołaj super:) dociekliwosc dziecieca zreszta tez i podoba mi sie wasze miejsce trafiajac tu przypadkiem chcialabym zagoscic na dluzej :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dzięki za komentarz! Miło wiedzieć, że czytasz:)

Popularne posty