trudne życie w grupie III
Korzystając z tete a tete w warunkach wannowych wzięłam Łucję na spytki w kwestiach relacji towarzyskich.Tak, wiem, że to niedobrze ale moja natura socjologa (czyt. szpiega) pcha mnie do zadawania szczegółowych pytań (kto z kim, kto osobno) a moja córka chętnie wszystko objaśnia.
Poszła szybka seria - z kim lubisz się bawić, z kim nie lubisz, kto lubi się z tobą bawić, a kto nie lubi. Zaczęła mi się rysować siatka socjometryczna grupy III, więc spytałam:
- A ty bawisz się czasem z chłopakami?
- Nie - westchnęło dziecko - tylko dziewczyny, dziewczyny, dziewczyny. Takie jest moje życie.
Poszła szybka seria - z kim lubisz się bawić, z kim nie lubisz, kto lubi się z tobą bawić, a kto nie lubi. Zaczęła mi się rysować siatka socjometryczna grupy III, więc spytałam:
- A ty bawisz się czasem z chłopakami?
- Nie - westchnęło dziecko - tylko dziewczyny, dziewczyny, dziewczyny. Takie jest moje życie.

Hmm, w grupie Weroniki dziewczyny też nie bawią się z chłopcami. Chyba że z Bartkiem, bo on chce się bawić z nimi, np. wózkiem i zna wszystkie dziewczyńskie bajki (ach, och!) :)
OdpowiedzUsuń