13 grudnia - św. Łucji
czyli imieniny starszej siostry. Jak napisał mi dziś mój kochany Wychowawca - W II połowie grudnia 1981 ukazała się zupełnym przypadkiem książeczka Ludwika Stommy "Słońce rodzi się 13 grudnia". Traktowała nie o stanie wojennym, tylko o obyczajach związanych z przesileniem zimowym, które w pewnych okolicach umieszczano właśnie w dzień św. Łucji.
Nie jest tak, że to imię miałam wcześniej wybrane ale jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży to poczułam, że tylko ono. Że ten ktoś, kto jest w środku to właśnie Łucja. (i mimo że usg do końca nie potwierdziło płci - miałam pewność.)
A więc światło w czasie, gdy na ziemi panuje największy mrok. Czasem bardziej kometa niż spokojny płomyk. Ciepło i energia - zawsze.
I specjalnie z okazji tego święta - pierwszy występ przed kamerą w stylu talent show:) Łucja odkryła niedawno, ze jest coś takiego jak występ, po nim się bije brawo i w dodatku mozna to nagrać! Śpiewanie i nauka piosenek to teraz główny fun - co tu kryć - jest mi to bliskie:)
Nie jest tak, że to imię miałam wcześniej wybrane ale jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży to poczułam, że tylko ono. Że ten ktoś, kto jest w środku to właśnie Łucja. (i mimo że usg do końca nie potwierdziło płci - miałam pewność.)
A więc światło w czasie, gdy na ziemi panuje największy mrok. Czasem bardziej kometa niż spokojny płomyk. Ciepło i energia - zawsze.
I specjalnie z okazji tego święta - pierwszy występ przed kamerą w stylu talent show:) Łucja odkryła niedawno, ze jest coś takiego jak występ, po nim się bije brawo i w dodatku mozna to nagrać! Śpiewanie i nauka piosenek to teraz główny fun - co tu kryć - jest mi to bliskie:)

Hej!!! Wszystkiego, wszystkiego naj dla naszej cudownej Sąsiadki!!! Ściskamy Ją mocno, bardzo mocno!! :)
OdpowiedzUsuńSpóźnione serdeczności i życzenia światła i ciepła od naszej Łucji! My spędziliśmy ten czas w szpitalu, ale już jesteśmy w domu i nadrabiamy zaległości :)
OdpowiedzUsuńKochana Pani Gąska - posłużyła jako metronom! :)
OdpowiedzUsuńNie! Pękłam ze śmiechu patrząc na kiwający się biały pluszakowy łebek. Co za zgranie, solistka i gęś tańcząca. Piękne!
OdpowiedzUsuńBuziaki
Basia i spółka
a ja się wzruszyłam opisem!
OdpowiedzUsuńLuta
Brawo! Brawo! Brawo!
OdpowiedzUsuńdobrze zgrany duet!!! sciskam
OdpowiedzUsuń