Niedługo po przeczytaniu pierwszych adwentowych opowieści wąż wylądował na jabłonce Eli i Olka. Imiona niektórych bohaterów być może zostały zmienione ale poza tym to wszystko się zgadza, no nie?
No wiecie, Genesis a la "Auto Maksa": "Ela się cieszy. Olek się cieszy. Wąż kusi Elę. Ela nie chce owocu, ale co tam. Ela się skusi. Idzie Olek, a Ela ma owoc. Ela daje Olkowi, a on zjada. Olek i Ela boją się, co na to Tata. Chowają się za liść i lipa."
A co to za książka? Brzmi całkiem ciekawie ;)
OdpowiedzUsuńNo wiecie, Genesis a la "Auto Maksa":
OdpowiedzUsuń"Ela się cieszy. Olek się cieszy. Wąż kusi Elę. Ela nie chce owocu, ale co tam. Ela się skusi. Idzie Olek, a Ela ma owoc. Ela daje Olkowi, a on zjada. Olek i Ela boją się, co na to Tata. Chowają się za liść i lipa."