Rozmowy

ze starszą siostrą nabierają rumieńców. Coraz więcej tam zaskoczeń - i nie chodzi już tylko o to, że zna jakieś słowo - ale że jej świat staje się taki niezależny, że potrafi na mnie, na siebie spojrzeć z dystansem. I że te rzeczy, które tak maniakalnie powtarzamy (umyj zęby itp) zaczynają grać w niej już na jej sposób.

Dziś, na spacerze zauważyła, że chowam ręce w rękawy kurtki.
- Przecież masz rękawiczki! - stwierdziła z lekkim wyrzutem
Nie pozostało mi nic innego, jak przyznać się, że zapomniałam z domu.

A wieczorem kładła się spać w pokoju, który wyglądał jak małe pole bitwy po tym jak dała tam czadu z sąsiadkami;) Ja stwierdziłam, że efektywniej będzie posprzątać po jej zaśnięciu. Tata wyszedł z pokoju po tym jak czytał jej na dobranoc a po chwili słyszymy wrzask lekkiego przerażenia "maaamaaa! Tu jest bałagan!
Leżąc pod kołdrą wydawała dyspozycje, gdzie co ma leżeć a jak skończyłam, zapytała
- Idziesz już?
- Yhm
- To idź - tu posłała mi uśmiech łaskawego szefa, co wypuszcza cię z roboty przed 20.00

Komentarze

  1. sory...
    ale trochę... troszeczkę posprzataliśmy - więc i tak nie było tak źle...
    teraz nasza kolej...

    pzdr...

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tam, spoko! Po prostu wiedziała czym zagrać, żeby mnie zwabić kolejny raz do pokoju, sptyciula:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dzięki za komentarz! Miło wiedzieć, że czytasz:)

Popularne posty