Teatr dla małych
Wybraliśmy się na Małe Warszawskie Spotkania Teatralne na spektakl "Ty i ja" poznańskiej grupy BLUM. Kategoria wiekowa (wg opisu) 0-4 lat. I dokładnie tak było. 30 minut bardzo prostej fabuły a właściwie odwzorowania emocji, które towarzyszą dzieciom, kiedy spotykają podobne istoty do siebie. "Ja to ja"; "Ty to ty" - pierwsze próby oswojenia własnej tożsamości. Potem kłótnia - "moje, moje". Dalej jednak "razem". Łucja skoncentrowana i rozumiejąca to, co się dzieje. Przez resztę dnia śpiewała "Ja i ty, ja i ty to jesteśmy my".
A wizualnie - kapitalne wykorzystanie różnokolorowych piłek o wszelakich rozmiarach. I to było fascynujące dla Jędrka, który skupił na tym uwagę na 30 minut.
Jest coś szalenie wzruszającego obserwować, jak własne dzieci reagują na to, co ktoś dla nich przygotował. Jak włączają się w świat społeczny.
W drodze...

W oczekiwaniu na spektakl - fajowe kolorowanki i memo (w memo graliśmy po:)

Tak Jędruś przesiedział pół godziny

A potem były zabawy dowolne z rekwizytami



A wizualnie - kapitalne wykorzystanie różnokolorowych piłek o wszelakich rozmiarach. I to było fascynujące dla Jędrka, który skupił na tym uwagę na 30 minut.
Jest coś szalenie wzruszającego obserwować, jak własne dzieci reagują na to, co ktoś dla nich przygotował. Jak włączają się w świat społeczny.
W drodze...

W oczekiwaniu na spektakl - fajowe kolorowanki i memo (w memo graliśmy po:)

Tak Jędruś przesiedział pół godziny

A potem były zabawy dowolne z rekwizytami




no i ta grupa już powróciła do poznania? fajnie wygląda...
OdpowiedzUsuńno wróciła. Białym busikiem. Takie prawo festiwali...
OdpowiedzUsuńMieliśmy w planach... I stchórzyłam ;-)
OdpowiedzUsuńPo doświadczeniach ostatniej plenerowej imprezy teatralnej i absolutnej demolki, jaką zorganizował M. ;-)))
Teraz żałuję...
Zastanawiamy się nad Panem Satie... Jakoś mnie ośmieliłaś... Wybieracie się może?
Pozdrawiam Was, fajne ludzie :-)
PS Rozpisałam się urodzinowo :-) Poniżej!
jakoś nie myslałam o Panu Satie, bo to poniedziałek. Ale może w sumie... A sa jeszcze bilety?
OdpowiedzUsuńWitajcie - moja córka też ma na imię Łucja i jest na Waszych zdjęciach:))) (dwa ostatnie - ciemno malinowa bluzka i sukienka)
OdpowiedzUsuńJest jakiś kosmos w takich spotkaniach w realu i w sieci.
Serdeczności dla Was
- mama Łusi
http://okruchowo.blogspot.com/