O sobie


Dzisiaj o mnie. Bo mam urodziny, a co:) Dziewiętnaste, oczywiście...
Usłyszałam ostatnio o badaniach, w których mowa, że trzydziestolatkowie z dziećmi zajmują ostatnie miejsce w swojej grupie wiekowej pod kątem satysfakcji z życia. Myślę, że wyniki można by jeszcze fajniej podkręcić robiąc sondaż koło 5.00 nad ranem z soboty na niedzielę. (bezdzietni jeszcze nie śpią, dzieciaci – już nie:)
Za to, w grupie czterdziestolatków – uwaga, uwaga – dzieciaci wysuwają na prowadzenie. A satysfakcja tym większa, im więcej dzieci. Czyli, jak rozumiem, inwestycja fizyczno-emocjonalna zaczyna się zwracać.
Wcale niełatwo było mi zrozumieć, że najlepszym lekarstwem na wszystko jest czas. Im dłużej targam ze sobą koszyk różnych frustracji, tym bardziej oswojone się one stają.
Mam dla siebie takie życzenie. Aby oprócz wpatrywania się w to, co na horyzoncie, potrafić być mocno tu i teraz. Dać z siebie jak najwięcej ale i jak najwięcej wziąć – mimo zmęczenia, pośpiechu.

Dzień urodzinowy z gatunku tych pracowitych, bo jutro ważna uroczystość. Bardzo, bardzo radosna!

Komentarze

  1. To z Suwałk ślemy życzenia, żeby czas stawał w miejscu, gdy się do Ciebie śmieją Kuba, Łucja i Jędrek. A cierpliwości i uwalniającej pokory na te chwile, których nikt nie popamięta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Olu, w takim razie najlepsze życzenia :-) Jakiś urodzinowy wysyp teraz! Dobra data :-)

    Pozdrawiamy!

    M&co

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dzięki za komentarz! Miło wiedzieć, że czytasz:)

Popularne posty