Kopernik po raz pierwszy, po raz drugi...
Dotarliśmy. Wreszcie. I mimo, że kręcę nosem na tłum, na hordy dzieci w wieku ok. 10 lat, które walą bezmyślnie w co popadnie - to moja córka jest kupiona. Z ruchliwym roczniakiem już trudniej, trzeba go przytroczyć sobie do pleców, ale da radę. Fajna jest galeria Bzzz - fajna dzięki limitowanym wejściom i bezpiecznej przestrzeni. Tylko jedno - czemu nikt nie uprzedzał, że przydadzą się ciuchy na zmianę?:)
Paleontolog zrobiła sobie chwilę przerwy
Była potem rozczarowana, że ktoś to drzewo nam z powrotem rozłożył
Panie animatorki są naprawdę w porządku
Zapora wodna
Próby dobrania się do wody
Efektowne podłoże do raczkowania (trudno stwierdzić, jaki efekt dydaktyczny)
Odważnie z lustrem pogrubiającym - do tych wychudzających luster już sie przyzwyczaiłam w H&M;)
Fascynujący świat bakterii
Absolutny hit - przenikanie się kolorów

Oj, przypomniałaś mi Olu, że my długo nie możemy tam dojechać. Kolejne miejsce na naszej długiej liście potrzeb ;)
OdpowiedzUsuńMy chyba zimą jakoś dopiero...
OdpowiedzUsuńFajna fotorelacja :-)