małe WST

Wystartowały znowu. Tu akurat "Pokolorowanki" - przedstawienie bardzo dopracowane wizualnie, choć bez tych emocji co zeszłoroczne "Ty i Ja". Łucja zaciekawiona już w taki doroślejszy, przedszkolakowy sposób ("zielony był z żółtego i niebieskiego", "pani wzięła czerwony z mojej myszki. A ja chciałam, żeby z rajstopek"). Jędruś - zapatrzony, więc chyba też mu się podobało. Ujmujące jest dla mnie to, że te spektakle są takie dopracowane, i że korzystają z bardzo wielu środków - dźwięku, obrazu, mniej ze słowa.
Przed nami jeszcze dwa przedstawienia. Czekamy!






 Łucja biegając w pobliżu Instytutu Teatralnego wołała "Mamuś, zobacz jaka jestem opętana!" "Rozpędzona? - ryzykuję" "Taaak!"

Mają się ku sobie. Mocno.

Komentarze

Popularne posty