o młodszym

to będzie krótka opowieść. Siłą rzeczy monopol na naszą ekscytację z nowości ma Łucja (ekscytację na plus i na minus. "Łucja, za rzadko się czeszesz. - Rzadka to jest kupa - odparowało pachole")

Tymczasem młody dorasta. I nawet czasem wbrew swojej naturze daje to odczuć. Jest wspaniale komunikatywny przy użyciu trzech słów i całej gamy różnorakich dźwięków.

Ma też swoje zawołanie, którym komunikuje, że wszystko jest w porządku i szafa gra. A jest to "i-ya i ya ooo" z piosenki o starym Donaldzie, co farmę miał.








Siostra  jest niekwestionowaną artystką, Jędrek jednak jako mały człowiek o niezachwianej pewności siebie, próbuje swoich sił w chórkach.






Zgodnie z naszymi skrytymi marzeniami przykłada wagę do aktywności fizycznej. Wczoraj przeszedł na piechotę trasę od domu do parku Znicza. GoogleMaps pokazuje, że jest to 550m...
"Łucja chyba do dzisiaj nie przeszła tego dystansu sama na piechotę..." - westchnęła matka.








Komentarze

  1. Myślę, że Wasza Łucja z Weroniką świetnie by się dogadały :) Pogaduchy o wrednych "starych" to nie taka odległa przyszłość...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam nadzieję, że będzie ku temu dobra okazja!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dzięki za komentarz! Miło wiedzieć, że czytasz:)

Popularne posty