Kiedy będzie tak, że moje zmęczenie, mój niedzień, chęć wyciągnięcia nóg spotka się z tolerancją i wyrozumiałością a nie z podkręceniem śruby?
"Teraz! Natychmiast! A właśnie, że tak!" - im mniej ja w formie, tym więcej krzyku.
Akcja! Nie lenić mi się tu!
Niedługo, naprawdę niedługo.. Warto czekać, bo to boskie!
OdpowiedzUsuńJ.
Taaa, jasne:)
OdpowiedzUsuń