Fińskie pudełko
W życiu nie miałam porządnego suprise party. Zwykle wszelkie party oganizowałam sobie sama:) I nikt mnie porządnie w nic nie wkręcił. Aż do zeszłego piątku. Tu trzeba nadmienić, że był to 3 dzień po porodzie i co notują artykuły na portalach dzieciowych - statystycznie jest to główne natężenie baby bluesa. I taka byłam wtedy i ja - generalnie rozmazana.
Ale, historia ma swój początek, gdzie indziej. Jakiś miesiąc temu pojawił się artykuł o fińskich pudełkach http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/dlaczego-finskie-niemowlaki-sypiaja-w-pudelkach,330743.html i zaraz potem informacja, że Finowie wyślą takowe dla royal baby. A że z księżną Kate łączy nas pokrewiństwo dusz ze względu na równoległość ciąż (tylko ona teraz coś się nie śpieszy), to na pewnym portalu społecznościowym wyraziłam życzenie... I przechodziła tamtędy pewna wróżka...
Wspomnianym piątkowym popołudniem byłam w domu sama z Mańką, reszta ekipy wycofała się poza lokal, aby nie zwiększać mojego napięcia. I zadzwonił domofon, do którego się nie wyrywałam, myśląc, że to dzieci bawią się w dzwonienie. Trzeci dzwonek zmusił mnie do wstania i oto powitałam z dziecięciem karmionym na ręku - kuriera z wielką paką. Na blankiecie dresowym było napisane, że nadawcą jest organizacja z Helsinek. I w tym momencie byłam święcie przekonana, że ktoś napisał do Finlandii i zdołał ich przekonać do wysłania paczki przerażonej nieco sytuacją polskiej matce trójki dzieci. Rozpakowane pudełko objawiło bogactwo zawartości i fenomenalnie dopracowaną formę - od listu gratulacyjnego po fińsku, przez etykiety na produktach, na instrukcji ubierania nowordków kończąc. Mańka musiała jakoś przeżyć mój szał, że rzuciłam się na rzeczy a ją upchnęłam w foteliku samochodowym. Potem było jeszcze wiele radości z roszyfrowywaniem kto i jak:)
A i jeszcze jedna rzecz - nastepnego dnia wybierałam się na ślub koleżnaki z pracy. I tuż przed nadejściem paczki złapałam się na myśli. "taaa, ślub... taka okazja i celebracja. Takie święto, dostaje się mnóstwo prezentów. A teraz - proza życia..."
Otóż, życie i LUDZIE zaskakują. Kochani darczyńcy - jeszcze raz bardzo Wam dziękuję!!!!
A tu - dokumentacja fotograficzna z akcji.
List Gratulacyjny
Jak powinna wyglądać fińska instrukacja
Paczka przygotowana
Przygotowana do dostarczenia
"Kurier" wyruszył z przesyłką
Z pełną powagą pokwitowłam
Patrząc na ten blankiet byłam pewna, że przyszła prosto z Finlandii
Wszytsko sobie wypakowałam
A stąd dowiecie się, jak ubierać dzieci (w różnych warunkach pogodowych)















o rany, jaka piękna zawartość i jeszcze piękniejsza niespodzianka :)
OdpowiedzUsuń