Wycieczka

Nawet gdy w dzieciństwie uważało się swoich rodziców za fajnych to chciało się, aby byli jeszcze fajniejsi. A dzięki czemu się tacy stawali? Dzięki temu, że tak myśleli o nich nasi koledzy.

Prawdę tę odkryła też Łucja K. lat 5,5 gdy w progi pracownii jej ojca zawitała 29 (!) osobowa grupa starszaków zaangażowana całą mocą w projekt naukowy "drewno".

Relacja córki: "Wiesz, było fajnie. Julka też powiedziała, że było fajnie. A może to Wika albo Krysia? Nie pamiętam. I zadałam pytanie, nie - dwa pytania. Ale wiesz, co było najfajniesze? Że inne dzieci mówiły "proszę pana" a ja mogłam mówić "Tato". Szkoda, że inne dzieci nie mówiły "Tato Łucji"...

Relacja ojca: Jeny, ile ich było. Tylko pół godziny, ale strasznie się zmęczyłem...

A teraz ciocia dobra rada - kochani rodzice, miejcie konkretne zawody to i dzieci waszą pracę docenią. Żaden tam socjolog-srolog, trener itp, itd...

Komentarze

  1. Tudzież kierownik projektów... Kierownik pociągu - to jest ktoś!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dzięki za komentarz! Miło wiedzieć, że czytasz:)

Popularne posty