Zaczarowani

Rano względnie szybko się ubrali
Po śniadaniu Łucja powiedziała "dziękuję bardzo, mogę iść się bawić?" "Jasne tylko odstaw talerzyk" - co też uczyniła.

W kościele oboje siedzieli przez całą Mszę na krzesełkach, klękali wtedy, co potrzeba a na koniec się przeżegnali.

Do obiadu Łucja z własnej woli nakrywała i sprzątała.
Jak wychodziliśmy na spacer i obydwoje zabraliśmy się za składanie klocków, powiedziała "zostawcie to, ja posprzątam"

Po powrocie do domu, gdy Jędruś rozryczany bo rozbudzony nie życzył sobie mojej obecności spytała " A ja mogę Ci pomóc? Chcesz żebym pomogła ci zdjąć kurtkę?" - chciał.

"Myślisz, że powinien zobaczyć ją lekarz?" - spytałam męża.

Nasze głupie miny przez cały dzień - bezcenne...

Komentarze

Popularne posty