Umie
na pewno umie rozpoznawać, że idzie i umie się powstrzymać (i to bardzo długo:) Ale jeszcze długa droga przed nami - bo do sukcesu potrzeba warunków: domu, mamy i taty, spokoju, humoru... braku alternatywnych pomysłów (chcę się wysiusiać w kąpieli!) A jeśli tego nie ma - to pobijane są rekordy przetrzymywania a potem - bach.
Ale jest ok, z każdym dniem do przodu. Fascynujące, że w młodszym wieku barierą są głównie umiejętności a w starszym - emocje, nastroje itp... I że to bardzo ważny moment dla dziecka.
A żeby troszkę odetchnąć od tematu:
Z cyklu, co tata przynosi z pracy... odlew głowy Lenina z żywicy...Łucja zawołała "chcę żeby Lenin jechał na pociągu!"

I jeszcze - syrena w kąpieli
Ale jest ok, z każdym dniem do przodu. Fascynujące, że w młodszym wieku barierą są głównie umiejętności a w starszym - emocje, nastroje itp... I że to bardzo ważny moment dla dziecka.
A żeby troszkę odetchnąć od tematu:
Z cyklu, co tata przynosi z pracy... odlew głowy Lenina z żywicy...Łucja zawołała "chcę żeby Lenin jechał na pociągu!"
I jeszcze - syrena w kąpieli

piękna i dzielna syrena! (jak to syrena... :))
OdpowiedzUsuń"głowy Lenina znad pianina...."
OdpowiedzUsuńej, a co jest złego w sikaniu do wanny? pozwólcie jej!
Tuwim rzekłby: "W czterdziestym jedzie głowa Lenina, tuzin nocników i ciastolina"
OdpowiedzUsuńwiesz ola? tuż po narodzinach Jasia, Łucja ogłosiła protest nocnikowy! po prostu nie chciała iść do toalety, każde siadanie na ubikacji to była walka. rozmawiałam z doświadczonymi mami, które tak jak ja dość wcześnie zaczęły wysadzanie dzieci. czułam, że wszystko co do tej pory robiłam przepadło! jak śliwka w kompot! rada była jedna: ODPUŚĆ! pokaż jej swoim zachowaniem, że ci na tym nie zależy.. trochę się bałam, że to oznacza całkowity powrót do pieluch. natomiast efekt był taki, że Łucja sama zdjęła pieluchę ciut ponad tydzień od całkowitego zaprzestania jej wysadzania. sama wyczuwasz, że zbytnie ciśnienie wokół tematu toalety dziecku nie pomaga... POWODZENIA!
OdpowiedzUsuń