Dziewczyny płaczą, bo skończyło się już lato...

Takie snuję marzenia, jakby to było przesunąć czas o pół roku do przodu... Łucja przedpołudniem w przedszkolu, ja na długich spacerach z Jędrkiem w Skaryszewskim. Pierwsze podmuchy ciepła...

W załączeniu... ostatnie podmuchy ciepła...







P.S. Czy tylko mnie się wydaje, że mityczne zimno, które ma nadejść nieuchronnie stało się głównym niusem serwisów radiowych? Codziennie słyszę kasandryczne wieści "dziś jeszcze ciepło, ale od środy deszcz, od poniedziałku przymrozki".

Komentarze

Popularne posty