Zjazd
Pojawia się, gdy za wcześnie się wstało (o 4.00 np.) gdy męczy katar. Zjazd to nie zwykłe zmęczenie, to bardzo mocno przeżywane całe zło tego świata...
Zjazdów u nas trochę dużo, bo Łucja przeżywa pojawienie się brata na różnych frontach - ostatnio bardzo mocno na froncie snu. Woła nas w nocy i czasem już niestety nie zasypia z powrotem, a ze snem w dzień u niej kiepsko (trudno zasnąć a potem podły humor).
I dużo złości, której wcześniej nie widzieliśmy i o której bardzo dużo (za dużo?) rozmawiamy i rysujemy. Czasem wydaje nam się, że mamy już do czynienia z wersją "emo" dla dwulatki (zamiast obsesyjnej czerni, obsesyjny róż;)
- Łucja, co robisz?
- Jestem w swoim pokoju
- Przyjdziesz do nas?
- Nie
- Możemy przyjść do ciebie?
- Nie, idźcie sobie
- A chcesz iść do dzieci?
- Nie chcę, chcę zostać w swoim pokoju
Zjazdów u nas trochę dużo, bo Łucja przeżywa pojawienie się brata na różnych frontach - ostatnio bardzo mocno na froncie snu. Woła nas w nocy i czasem już niestety nie zasypia z powrotem, a ze snem w dzień u niej kiepsko (trudno zasnąć a potem podły humor).
I dużo złości, której wcześniej nie widzieliśmy i o której bardzo dużo (za dużo?) rozmawiamy i rysujemy. Czasem wydaje nam się, że mamy już do czynienia z wersją "emo" dla dwulatki (zamiast obsesyjnej czerni, obsesyjny róż;)
- Łucja, co robisz?
- Jestem w swoim pokoju
- Przyjdziesz do nas?
- Nie
- Możemy przyjść do ciebie?
- Nie, idźcie sobie
- A chcesz iść do dzieci?
- Nie chcę, chcę zostać w swoim pokoju
no serio, serio - gdyby nie wysoki głosik...:)


Jakbym czytała o Zuzi sprzed roku... (ciut przed i po Magdzie) Ciężki to czas, ale zapewniam, że mija!!! Szokujące później jest przejście na: dobrze, mamusiu. Cierpliwości! :) JB.
OdpowiedzUsuńnawet nie wiesz, jak mnie pocieszyłaś :) uściski
OdpowiedzUsuńJa też przyjmuję te słowa pocieszenia, choć nieskierowane do mnie bezpośrednio. Złościć można się na wszystko jak się okazuje, można gryźć z powodu za krótkiej parówki i płakać histerycznie bo sok był zbyt ciepły... No i oczywiście mama nie może przyjąć pomocy od kogoś, młodsze rodzeństwo (jak już jest niestety) to ma być na rękach u mamy - babcia jest zagrożeniem, babcia nie może wziąc maleństwa na ręce. :-) Basia
OdpowiedzUsuń