Konkurs młodych talentów
To najpierw siostra. Wczoraj w samochodzie wyśpiewała "Kaczkę dziwaczkę". Całą - od deski do deski. (W zanadrzu ma do tej piosenki także pokazywanie!)
Śpiewanie to w ogóle jej mocna strona. Ma taką książkę z piosenkami, wierszykami, wyliczankami. Grubą dosyć. Przewraca sobie w niej strony, (wie co jest na której) i wyśpiewuje.
To teraz młody. Gibie się wczoraj po podłodze. Zerkam na niego znad klawiatury i mówię "Łucja, lepiej pilnuj tych stempelków, bo Jędrek niedługi ruszy i będzie je pchał do buzi". Stukam, stukam za dwie minuty się odwracam, otwieram szeroko oczy i mówię "O, ruszył" Bo oto Jędrek znanym gestem komandosa przesuwa się po podłodze. Łucja nieco spanikowana samym faktem jak i moimi zdolnościami do przepowiadania rychłej przyszłości - zaczęła zbierać stempelki, piszcząc "sprzątnij!".
No więc, zaczęło się:)
P.S. I z pełzania i śpiewania mam dokumentację ale jak zaczęłam próbować to co z komórki odpalać na komputerze to jakaś dramatyczna pikseloza wyszła. Popracuję jeszcze nad tym.


Cześć :-)
OdpowiedzUsuńTo teraz ja tu zajrzę...
Dzięki za TO pod malinowym tekstem o wyrzeczeniach ;-) I za tekst AG - czytałam kiedyś, ale dobrze było powtórzyć ;-)
W każdym razie ogromnie miło Cię poznać, Olu!
BTW, wyczytałam w profilu, że jesteś socjolożką :-) Ja też!
Pozdrawiam całe Twoje 'stadko'! Wyglądacie na bardzo fajnych ludzi :-) Będę tu zaglądać!
Wszystkiego dobrego!
Ach, no i tak kuknęłam wstecz - taki sam hamak mamy :-) Tatuś M. wybrał się któregoś dnia po lody i wrócił z hamakiem ;-) M. miał wtedy miesiąc niecały i naprawdę nie mam pojęcia, jak bez tego hamaka byśmy sobie poradzili ;-) Czasami mam wrażenie, że przebujałam w nim pierwsze pół roku życia mojego Syna, a i teraz hamak 'wykolegował' wszystkie fotele!
OdpowiedzUsuńA z tym dźwiganiem i dźwiganiem to żartów nie ma - ja wylądowałam na rehabilitacji... ;-)
Pozdrawiam raz jeszcze!
M.
Maggie- no właśnie pamiętam, że u Was też hamak. On zdecydowanie zasługuje na oddzielny post, bo przerósł moje oczekiwania:)
OdpowiedzUsuńZ dźwiganiem to ja niestety zbyt beztroska jestem...
Pozdrawiam