Tata na posterunku

Pierwszy raz nie było mnie cały dzień. Wieczorem dzieci padły, jakby im kto wtyczki powyciągał.
- Nieźle zmęczyłeś te dzieci
- Taaaak - wetschnął przeciągle

Co się tutaj działo? Jak on to zrobił?
Oj, nie ma się już kontroli nad wszystkim, nie ma:)

Komentarze

Prześlij komentarz

Dzięki za komentarz! Miło wiedzieć, że czytasz:)

Popularne posty