Rozbiłam kolano/mam bliznę po huśtwace
Aby na chwilę oderwać się od tego, co aktualne - piosenka, która za każdym razem wywołuje u mnie uśmiech, mimo że muzycznie to nie do końca moja bajka. Za to tekst świetny. "Marzę o BMXie pedałując Wigry 3" / "Martwe zło - nie będzie snu" - dzieciństwo przełomu osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.
I najbardziej mnie zastanawia i zadziwia, że dzieciństwo moich dzieci to też już jest a będzie jeszcze bardziej jakaś zamknięta historia z kultowymi gadżetami, słowami, przyjaciółmi i wrogami. I że ja nigdy nie będę mieć do tego pełnego dostępu. Że będę na to patrzeć z drugiej strony - czasem wzdychać , wywracać oczami nie łapiąc tajnego kodu. To już za moment tak naprawdę.
To jeszcze na koniec ja - gorąca fanka sportów zimowych (tak jak Łucja dzisiaj:)

Fotka superowa! Czy my wszyscy mieliśmy wtedy takie same czapki? To jeszcze przed epoką wielobarwnej czapki-kangurki.
OdpowiedzUsuńCzapka-kangurka? chyba nie wiem, o jaką chodzi
OdpowiedzUsuńOj, tak... W dodatku odnoszę wrażenie, że dzielące mnie od M. blisko 30 lat będzie jeszcze większą przepaścią niż ta, która dzieliła (i dzieli) mnie od mojej, o 30 lat starszej, Mamy... No bo wszystko szybciej, inaczej i błyskawiczny update co kwadrans... I dotyczy to wszystkiego... Będę dinozaurem. Jestem dinozaurem... W każdym razie tak się czuję...
OdpowiedzUsuńZdjęcie pyszne! Uwielbiam te lata na fotografiach. Który Ty jesteś rocznik? Ja '80 :-)
Dobry rocznik - jak ktoś mnie niedawno oświecił ;-) Zapomniałam dopytać tylko, czy to o mnie chodziło, czy o trunki ;-)))
Ps Jak to nie pamiętasz czapek kangurków? A jarmilki chociaż kojarzysz? Niektórzy mówili na nie 'czeszki' :-) bo to czeskie 'obuwie' było ;-)
A może chodzi Wam o czapki kominiarki? Ja kangurków też nie kojarzę :)
OdpowiedzUsuńzgooglowałam czapki kangurki - nie ma! Kurtkę kangurkę miałam w harcerstwie.
OdpowiedzUsuńMaggie - czeszki znowu na fali:)
Ola, źle googlowałaś!!! Miało być: czapka z kangurkiem!!! Poszukałam i znalazłam:
OdpowiedzUsuńhttp://www.google.pl/imgres?imgurl=http://lh3.ggpht.com/_4UY_FLdKN98/SNQAThV4SbI/AAAAAAAABhE/nUKEke5zv2Q/DSC00653.JPG&imgrefurl=http://picasaweb.google.com/lh/photo/XslhI9mnfh2YEs2R163zRg&usg=__6aI0bEUgvlOpD6HCLNXEYz181Bs=&h=1200&w=1600&sz=336&hl=pl&start=0&sig2=b8NGov3inrgTuLz3PBeNMg&zoom=1&tbnid=6pcMgrEjKrp8jM:&tbnh=162&tbnw=193&ei=UuOVTf7VNcuUOqjJpJYH&prev=/images%3Fq%3Dczapka%2Bz%2Bkangurkiem%26hl%3Dpl%26sa%3DX%26biw%3D1680%26bih%3D829%26tbs%3Disch:1%26prmd%3Divns&itbs=1&iact=hc&vpx=128&vpy=91&dur=1322&hovh=194&hovw=259&tx=152&ty=86&oei=UuOVTf7VNcuUOqjJpJYH&page=1&ndsp=32&ved=1t:429,r:0,s:0
To były czapki z Węgier!!! Zielone właśnie (jak ta po prawej) i różowe (ja miałam różową!). W ogóle nie grzały!!!
Wpisz sobie 'czapka z kangurkiem' i znajdziesz milion wpisów na ten temat :-)