Wiosna miesza nam w głowach

Łucja bardzo chciała iść na spacer. Poleciała po czapkę i spodnie a potem czekała aż skończę to, co akurat robiłam. Doskonale ją rozumiem, też już nie mogłam wysiedzieć. A więc przymykając oko na gile i pokasływania - ruszyliśmy. Efekt taki, że Łucji lepiej a Jędrkowi gorzej. I tu moja spinka, że wypośrodkowanie w potrzebach to bardzo trudna sprawa.

Komentarze
Prześlij komentarz
Dzięki za komentarz! Miło wiedzieć, że czytasz:)