Rodzeństwo - nowe otwarcie

Do tej pory, mam wrażenie, to były zajęcia teoretyczne. Dopiero teraz zaczynają się jazdy w terenie a ściślej mówiąc, znakowanie terenu. Bo brat to już nie jest taki glon, co słodko się tylko uśmiecha a jak piśnie to mama go kitra pod koszulką. Teraz to on siedzi przy stole, głośno piszczy, rusza się. "Swoisty byt zwierzęcoludzki ale jednak bardziej ludzki" - jakby powiedział klasyk Paweł B.
Na twardych zasadach, ale powoli starsza siostra zaczyna brata dopuszczać do swojego świata. Czas zdjąć z półki i odkurzyć "Rodzeństwo bez rywalizacji".


Komentarze
Prześlij komentarz
Dzięki za komentarz! Miło wiedzieć, że czytasz:)