słownictwo a postęp cywilizacyjny
Suniemy dosyć powoli mostem siekierkowskim.
nagle slyszę zza pleców:
- Mamo, nie lubisz korków?
- Jakich korków, Łusiaku???- upewniam się
- Takich z samochodów
To, że ona wie, że stoimy w korku - to jednak jest dla mnie szok.
nagle slyszę zza pleców:
- Mamo, nie lubisz korków?
- Jakich korków, Łusiaku???- upewniam się
- Takich z samochodów
To, że ona wie, że stoimy w korku - to jednak jest dla mnie szok.

kilka dni wcześniej też staliśmy w korku. ja marudzę, że nie jedziemy. na to Łucja z przekonaniem:
OdpowiedzUsuń-musi być korek.
-jak to "musi"? nie lubię stać w korku.
-musi! bo jest dużo samochodów.